Jeszcze niedawno wielu polskich inwestorów wychodziło z prostego założenia: skoro giełda działa lokalnie, jest rozpoznawalna i mocno obecna w mediach, to prawdopodobnie można jej ufać. Ostatnie wydarzenia wokół Zondacrypto pokazały jednak, że w świecie aktywów cyfrowych liczy się nie tyle rozpoznawalność marki, ile realna płynność, transparentność, polityka bezpieczeństwa i zdolność platformy do wytrzymania kryzysu zaufania. […]

Przeczytaj pełną treść na stronie CrypS.pl